niedziela, 30 marca 2008

Kaufen! Kaufen!

IMGP3114-3SMIMGP31121SM
Szkoda więcej psuć takich zdjęć. Statyw, głupcze!

Czytaj więcej...

piątek, 28 marca 2008

Some fun in the sun

Wiosna wiosna! Nieuchronnie się zbliża, a dziś było to czuć na całej linii frontu, frontu walki brzydoty z pięknem, uśpienia z życiem, zimna z ciepłem, wreszcie: chmur i słońca. Ano, ładny był dzień i szkoda było się nie ruszyć. Nie zrobiłem żadnego mega-fajnego zdjęcia, ale było warto się przejść żeby pooddychać świeżym, leśnym powietrzem.

Jutro ma lać, dobrze się składa - muszę podgonić głupi projekt z budownictwa, który nawiasem mówiąc dopiero co zacząłem, a idzie mi to niestety jak 'krew z nosa'. Widział ktoś kiedyś jak idzie krew z nosa? Tak? Nie? No nie ważne ;) W każdym razie idzie mi to powoli, bardzo.

Dziś jest piątek, sobota minie jak chwila, a w niedzielę znowu trzeba do Krakowa. Pogoda coraz lepsza, a będzie trzeba siedzieć a to w domu a to na uczelni i się uczyć, rysować jakieś pierdoły, kserować jakieś normy, mieszać beton.. Life's brutal and full of zasadzkas, sometimes kopas w dupas. Kto tego nie słyszał?

Foteczki, fotunie.. coraz gorsze.

small-IMGP3040-2
dif-3034
dif-3031
dif-3048

Czytaj więcej...

poniedziałek, 24 marca 2008

Moje jajka, mój interes!

Wolne, dużo wolnego ;) Wczoraj byłem na jednodniowej wycieczce do Zakopanego, ot tak pojechaliśmy, weszliśmy sobie na Kalatówki i trochę połaziliśmy po mieście. W przeciwieństwie do dnia dzisiejszego, było całkiem ciepło i nawet świeciło śłonecko.. Dobrze się tak czasem wyrwać, a przesiedzieć całe święta w domu.. słaby pomysł.

Foteczki niżej.

small-2907
small-2871
small-2867
small-2866
small-2863
small-2859
small-2933
Czemu ja robię zdjęcia bez zastanowienia?

Czytaj więcej...

środa, 19 marca 2008

Know-how#2

knowNo! Wreszcie wolne! Siedzę sobie w przytulnym domku i myślę co by tu zmajstrować. Koledze "że_co?" spodobała się poprzednia część mojego małego Know-how (ktoś to całe w ogóle przeczytał?!) i zapragnął on tenże kolega więcej. Ogólnie rzecz biorąc to trochę się zawiodłem - maaalutko feedbacku, ale cóż to. Nie poddam się tak łatwo ;)

Poprzednim razem było dużo o tym jak działa mechanizm robienia zdjęcia, i od czego zależy jak to zdjęcie będzie naświetlone. Dziś z kolei zrobię co w mojej mocy, żeby wprowadzić Was, moich ukochanych czytelników (niach niach niach, jaaaaasne xD), trochę głębiej w fotografię. Będzie dane Wam w dzisiejszym wpisie przeczytać o głębi ostrości - jej znaczeniu i metodach jej kontrolowania. Jeśli jeszcze nikogo nie zraził ten wstęp to zapraszam do kliknięcia na "Czytaj dalej..".

Głębia? Ostrości?! Jak coś ostrego może mieć głębię? A no okazuje się że może. Dziwne co? Na początku i mnie się tak wydawało, ale to nie takie straszne. Żeby zrozumieć problem trzeba sobie uświadomić co tak naprawdę robimy ustawiając ostrość na dany obiekt. Otóż czynność ta polega w istocie na przesuwaniu - nazwijmy to - płaszczyzny ostrości prostopadłej (pomijam przypadek aparatów wielkoformatowych, bo tam można tą płaszczyzną niemalże dowolnie manipulować) do osi optycznej obiektywu - w przód i w tył.

Myk polega na tym, że tak naprawdę to co nazywamy 'ostrym' znajduje się nie tylko w samej płaszczyźnie ostrości, ale także w pewnej odległości przed i za nią. Dokładniej jest to taka śmieszna zależność, że za punktem ostrości mamy dwa razy większą głębię niż przed nim, dokumentuje to zrobiony przeze mnie, poniższy rysunek ;)
glebia

Co decyduje o rozpiętości głębi ostrości? Ano szereg czynników:
1. Rozmiar matrycy aparatu/rozmiar filmu. Im większy element światłoczuły - tym głębia ostrości mniejsza. Wynika z tego niestety to, że w cyfrowych kompaktach małą głębię ostrości niezwykle ciężko jest uzyskać - spowodowane jest to małymi rozmiarami matryc w nich używanych (wyjątkiem jest świeżutki, jeszcze ciepły DP1 od Sigmy z matrycą niczym w lustrzance)
2. Ogniskowa obiektywu. Im większa ogniskowa (zoom) tym głębia mniejsza. Przy szerokich kątach (małe ogniskowe rzędu 18-28mm) głębia ostrości sięga praktycznie zawsze do nieskończoności.
3. Odległość od fotografowanego obiektu (na jaką odległość ustawiamy ostrość). Im ten obiekt jest dalej, tym głębia jest większa
4. Wartość przesłony. Duża przesłona -> duża głębia i na odwrót. (dlatego zazwyczaj robimy zdjęcia na priorytecie przesłony - Av [Aperture value], by mieć jak największą kontrolę nad głębią ostrości)

Jakie to wszystko niesie ze sobą skutki? Często niestety dosyć uciążliwe. Dla przykładu powiem, że robiąc zdjęcia makro, powiedzmy biedronki - z racji na minimalną odległość i największą możliwą ogniskową (daje największe powiększenie, fachowo - skalę odwzorowania), głębia ostrości ma najczęściej coś około 2-3mm grubości! Oznacza to że często nie uda nam się w niej zmieścić całego owada. Co najgorsze nawet duża przesłona nie wiele tutaj pomaga, a nawet jeśli to i tak zazwyczaj jest za ciemno żeby używać przesłon pokroju f/22. Z drugiej strony robiąc portrety, zależy nam na jak najmniejszej głębi ostrości, ale o tym za momencik.

Dochodzimy tym samym do sedna sprawy. Głębia ostrości jest tylko narzędziem pozwalającym poprawnie skomponować zdjęcie. Ludzkie oko widzi zupełnie inaczej niż aparat. Człowiek może skupić wzrok w danej chwili tylko na jednym małym punkcie i tylko on jest dla nas widoczny jako ostry. Aparat fotograficzny widzi zupełnie na odwrót. Patrząc na zdjęcie gdzie wszystko jest jednakowo ostre, nasz wzrok błądzi od lewej do prawej, z góry na dół szukając bezskutecznie punktu zaczepienia. W tym miejscu do akcji wchodzi nasza głębia ostrości. W portrecie odpowiednio płytka, odseparuje rozmazane tło od idealnie wyraźnej twarzy, na której skupi się uwaga odbiorcy. W pejzażu - pokrywająca cały kadr - pozwoli dostrzec wszystkie szczegóły i poprowadzi wzrok po wytyczonej (dzięki innym zasadom kompozycji) przez fotografa ścieżce.

Przykład dużej głębi ostrości:
IMGP2413Uzyskana dzięki małej ogniskowej - 18mm



























Mała głębia ostrości:
...Dzięki małej przesłonie, większej ogniskowej i małej odległości od aparatu.























Czytaj więcej...

niedziela, 16 marca 2008

Shoot me again!

Wczoraj była mała sesyjka na dole. Zasada prosta - pozujesz trochę ty, potem trochę ja. Muszę powiedzieć że nigdy nie lubiłem jak robiło mi się zdjęcia i nic mi się w tej materii nie zmieniło. Kisiu nie lubi... No ale czasami, dla dobra sprawy trzeba się poświęcić, prawda? Czasami trzeba wykazać się cierpliwością by potem z pełną satysfakcją móc świecić po oczach SWOIM flashem swojemu niedawnemu oprawcy i wyjść z paroma nowymi zdjęciami. No czasem trzeba. A tak na marginesie - nie mógłbym zostać fotomodelką, jeszcze mi błyska przed oczami ;(

Światło było.. światła w zasadzie nie było. Ciemno. Niby taki mały fleszyk do zbijania cieni był i w połączeniu z tym aparatowym w sumie dawały rade, ale przydało by się coś mocniejszego. Coś 0.5m od aparatu. Fajne są te takie profesjonalne flesze, można sobie wszystko ustawić i w ogóle - ale czemu najtańszy kosztuje 800zł?! Narzekam? Raz na rok mogę sobie pozwolić ;)

To że ja nie umiem robić zdjęć, +mocne, nie rozproszone światło zaowocowało raptem 5 zdjęciami nadającymi się do czegokolwiek. Jeszcze dużo wody musi w Wiśle upłynąć ;)


Na zdjęciach Magda.
seesja-2784

seesja-2780

Fotki robione na priorytecie przeslony, z fleszem +1Ev. Dodatkowo po lewej stronie stała mała pomocnicza jednostka z białą parasolką odpalana fotokomórką (nie wiem czy to coś dawało ;)), do tego 2 halogeny po 500W na biały sufit.

Mały edit: uczę się szacunku dla odbiorcy ;) poprawiłem i przekadrowałem jedno zdjęcie.

Czytaj więcej...

piątek, 14 marca 2008

Know-how #1!

know(Pisałem to dwa dni..)Dzisiaj będzie do poczytania dla ludzi jeszcze nie interesujących się fotografią, ale którzy może by chcieli coś więcej wiedzieć o swoich aparatach. Dzisiaj piszę specjalnie dla tych niewielu newbies większych ode mnie ;) (Kołek nie smiać się :D) No to go!

Duża przesłona, mała przesłona, krótki czas migawki i długi, głębia ostrości, czułość filmu, ekspozycja.. Każdy na pewno słyszał w życiu takie słowa, a każdy kto ma aparat fotograficzny z jakimikolwiek manualnymi ustawieniami, a chciałby się w fotografię trochę pobawić - powinien wiedzieć co one oznaczają. Czy to znaczy że jak się ma taką przysłowiową "idioten-kamera" do robienia zdjęć u cioci na imieninach to już nic więcej się z tym nie da zrobić? Wręcz przeciwnie ;) Fotografia to nie tylko umiejętność odpowiedniego dobrania parametrów ekspozycji i (tym bardziej nie) posiadanie najlepszego sprzętu ale przede wszystkim umiejętność dobrego skomponowania zdjęcia, a tego można uczyć się nawet aparatem w telefonie komórkowym! Ba, takim pstrykadełkiem można zrobić całkiem fajne fotki. Prawdę mówiąc powinienem zacząć właśnie od kompozycji zdjęć, ale primo: aż taki dobry to ja nie jestem żeby o tym pisać, a secundo: to chyba zbyt szeroki temat, przydała by się o tym jakaś książka..

Zatem! Po tym przydługim wstępie..;) Zaraz dowiemy się co to ekspozycja! Otóż, ekspozycja to ilość światła jaka pada na film (fotografia analogowa) lub na matrycę (fotografia cyfrowa) aparatu. Proste? No pewnie. Teraz się zastanówmy po co to wiedzieć. Żeby zdjęcie dało się w ogóle obejrzeć i cokolwiek z niego wywnioskować musi być ono odpowiednio naświetlone - oznacza to że na element światłoczuły (film albo matrycę) musi paść odpowiednio dużo światła, jednak bez przesady! Zdjęcie niedoświetlone będzie miało całkowicie czarne obszary w których nie widać żadnych szczegółów, a które powinny tam być. Prześwietlone zdjęcie obfituje z kolei w białe plamy w których również nie widać żadnych szczegółów.

No to w porządku, ale czasami robimy zdjęcia w cieniu, czasami w słońcu a nawet pod słońce! Jak tu teraz temu zaradzić, skoro matryca aparatu jest bardzo czuła na zmiany natężenia światła? Są conajmniej 3 czynniki wpływające na ekspozycję zdjęcia: czułość filmu/matrycy (podawana w ISO), wartość przesłony i czas otwarcia migawki. Zaczniemy od początku czyli..

ISO, tak popularnie określa się czułość materiału światłoczułego. Typowe wartości ISO dla fotografii cyfrowej (od najmniejszej do największej) to: 100, 200, 400, 800, 1600, 3200, 6400. Im większa wartość ISO tym mniej światła potrzeba by poprawnie naświetlić zdjęcie, wynika z tego, że fotografując w dzień będziemy korzystać z małych ISO, a w gorszym oświetleniu z wyższych. I tak, w dzień najczęściej poruszamy się w ISO 100-400, a robiąc 'z ręki' zdjęcia nocą 1600 i więcej. Jest jedno ale! Im większe ISO, tym zdjęcie ma mniejszą jakość - pojawia się szum cyfrowy który 'zjada' nam detale i czyni zdjęcie po prostu brzydkim. W praktyce w kompaktowych aparatach cyfrowych przy ISO 400 ten szum staje się dosyć uciążliwy, w lustrzankach najczęściej od 1600. Jaka na to jest rada? Statyw i dłuższe czasy naświetlania przy niższej czułości, ale o tym za chwilę.

Jest ładny słoneczny dzień i chcemy sfotografować jadący szybko pociąg, zależy nam na tym by 'zatrzymać' go, złapać każdy jego detal.. ustawiliśmy ISO 100 (chcemy mieć ładne, czyste i nie zaszumione zdjęcia), pora wybrać odpowiedni czas otwarcia migawki. A co to jest migawka? Można ją sobie wyobrazić jako kurtynę, która odsłania się - najczęściej - na ułamki sekund wpuszczając światło do wnętrza aparatu. Im dłużej jest otwarta, tym więcej światła wpuszcza i tym mocniej naświetla zdjęcie. Najczęściej spotykane oznaczenia czasu otwarcia migawki (od najdłuższego do najkrótszego) to: 3" (3 sekundy), 2", 1.5", 1", 0.7", 0.5", 0.3", 4 (1/4 sekundy), 6 (1/6 sekundy), 8, 10, 15, 20, 30, 45, 60, 90, 125, 180, 250, 350, 500, 750, 1000, 1500, 2000, 3000, 4000 (1/4000 sekundy!). Ładna rozpiętość prawda? Migawka ma wpływ na jeszcze dwie rzeczy, mianowicie na to czy obiekty w ruchu będą rozmyte i czy nasze zdjęcie będzie poruszone. Otóż robiąc zdjęcia "z ręki", trzymamy się czasów krótszych od 1/30, a przy większych zbliżeniach 1/60, 1/90 sekundy. Co do rozmycia np. jadącego pociągu - czasy krótsze niż 1/125 'zamrożą' większość rzeczy poruszających się nawet bardzo szybko, podczas gdy już przy 1/10s rozmażemy idącego człowieka. Naszemu pociągowi będę robił zdjęcia z czasem 1/250 - chcę mieć pewność.

Skoro mamy ISO i migawkę ustawione, czas na przesłonę. Zamknięta przesłona przypomina płatki zamkniętego kwiatu, które zostawiają w samym środku okrągły (a przynajmniej zbliżony do okrągłego) otwór w środku. Im większa liczba przy oznaczeniu przesłony, to mówimy że przesłona jest tym większa, czyli do aparatu wpada mniej światła - otwór przesłony jest mniejszy. Typowe wartości przesłon (od największego otworu do najmniejszego) to: f/2.0, f/2.8, f/3.5, f/4.0, f/4.5, f/5.6, f/6.7, f/8.0, f/9.5, f11, f13, f16, f19, f/22, f/27, f/32. Z wartością przesłony wiąże się bardzo ciekawa sprawa - głębia ostrości, ten temat poruszę jednak innym razem żeby nie zamieszać ;)

Żeby to wszystko podsumować, przykładowa sytuacja i przykładowe ustawienia wzięte z kosmosu:

Jest słoneczny dzień, chcę uchwycić jadące po ulicy samochody, ale tak żeby było widać ich ruch - chcę żeby rozmyły się na tle nieporuszonego tła -> statyw, długi czas otwarcia migawki np 0.5s (rozmycie), małe ISO=100 (bo będzie dużo światła) i wartość przesłony dobieram tak, by zdjęcie w tych warunkach (słoneczny dzień i długa migawka) nie było prześwietlone. Będzie to zatem bardzo duża przesłona, f/22 i więcej. Może się zdarzyć tak, że będzie trzeba skrócić migawkę by uzyskać odpowiednią ekspozycję, a być może jest na tyle jasno że w ogóle mi się nie uda uchwycić ruchu? W pełnym słońcu, bez użycia dodatkowych filtrów (np szarego albo polaryzacyjnego) na pewno tak będzie, ale to inna para kaloszy.. ;)

Czekam na opinie, C.D. być może N.

Czytaj więcej...

czwartek, 13 marca 2008

Wiosna, powiew świeżości ;)

knowTrochę zmian w funkcjonowaniu bloga, trochę porządku i coś zupełnie nowego - to przynosi dzisiejszy post.

1. Czym się objawią zmiany? Jak ktoś jest spostrzegawczy, to na dole dłuższych postów już pewnie zauważył niebieski link: "Czytaj dalej..". Taak, po długich poszukiwaniach odpowiedniego kodu i zmuszeniu go do działania tak jak tego chcę udało mi się zaimplementować (jakie fajne słowo ;d) zwijanie postów! Blog będzie się szybciej ładował, łatwiej będzie znaleźć coś konkretnego. Zmniejszyłem też ilość wpisów wyświetlanych na głównej.

2. Porządek, każdy lubi mieć porządek ale nikt nie lubi sprzątać, przynajmniej ja nie lubię ale tym razem się zmusiłem. W prawej kolumnie pojawiły się zakładki z odsyłaczami do postów poruszających podobne tematy. Jak ktoś będzie szukał tutaj czegoś konkretnego to łatwo to znajdzie bez przekopywania się przez wszystkie wpisy. Motywem który mnie pchnął ku takiemu rozwiązaniu jest..

3. ..coś zupełnie nowego i szalonego ;) Stwierdziłem, że skoro już marnujecie swój cenny czas i zaglądacie tutaj, to może przynajmniej się czegoś nauczycie. Z myślą o tym, w najbliższym czasie umieszczę parę wpisów z kategorii 'Know-how fotografii'. Większość z was zapewne ma aparaty fotograficzne, ale tylko niektórzy wiedzą jak wycisnąć z nich wszystko co się da. Poruszę podstawowe tematy związane z rodzajami aparatów i ekspozycją, czyli co to jest migawka, przesłona, co to robi i z czym to się je. Nic bardzo skomplikowanego, a może wasze zdjęcia przestaną wyglądać jakby je robił robot a nie człowiek. Będę się starał te podstawy opisać we w miarę prosty sposób, tak żeby każdy zrozumiał. No a potem zobaczymy.. Jakby były jakieś pytania, uwagi, spodoba się, nie spodoba się - pisać w komentarzach.

Czytaj więcej...

poniedziałek, 10 marca 2008

Odliczam do świąt..

Zenit

A dokładniej do 20 marca. Nie, bynajmniej nie z powodu obchodzonego w tym dniu święta niepodległości Tunezji, ani międzynarodowego dnia astronomii, ani nawet międzynarodowego dnia Frankofonii, a już na pewno nie z powodu że jest to podobno Dzień Bez Mięsa.. o co to to na pewno nie! Przyczyna mojego wyczekiwania jest o wiele bardziej błaha - jadę odwiedzić dom ;)

No to tyle tytułem wstępu. Jak widać na załączonym obrazku - zanabyłem Zenita, jeszcze nie wiem nawet jak się go otwiera, nie wiem jaki film kupić, nie wiem czy migawka jest cała, nie wiem o nim prawie nic :P Nie wiem jak to zrobię, ale muszę się sprężyć i go uruchomić, ciekawe jak się foci analogiem..

Na koniec (wiem, było strasznie długo ;)) mały kącik muzyczny z moimi niedawnymi odkryciami:

1.Yo ho ho and a bottle of rum! Czyli Pirate bad-ass metal w najlepszym wydaniu ;) przewinąć do 3:10: Running Wild - Black Hand Inn


2. Tak zajebistej sieki dawno nie słyszałem ;D
Testament - D.N.R. (Do Not Resuscitate) \m\O/m/


3. Zupełnie inny klimat jazz/rock/blues, uwielbiam - płyta do znalezienia u pana googla.
Morphine - The Night


Jeszcze na koniec: obserwuję tutaj dosyć spory ruch, większy niż oczekiwałem muszę przyznać. Dziękuję wszystkim wam którzy tu wracacie żeby oglądać moje paszkwile, czytać moje dyrdymały i być może słuchać tego okropnego łomotu.. ;)

Czytaj więcej...

piątek, 7 marca 2008

Bo jutro jest..

IMGP2577s




























8 marca ;) Dzień Kobiet ;) Macie ode mnie - wy wszystkie co tu zaglądacie i te co nie zaglądacie ale będziecie zaglądać - najlepsze życzenia i kwiatka, nie wiem co to ale jest ślicny, a woń jego nieopisaną jest..
:D

Czytaj więcej...