Czasami się pościgam w multiplayu, czasami sobie podriftuję..
Już od paru dni miałem ochotę zrobić jakiś filmik.
Składałem to wczoraj, w sumie z nagrywaniem materiału z powtórek, złożeniem wszystkich klipów do kupy i wgraniem na Youtube zajęło mi to jakieś 4h, od godziny 23 ;)
wtorek, 20 maja 2008
Live For Speed!
poniedziałek, 19 maja 2008
Best friends.
niedziela, 18 maja 2008
Księżycowe
No ładnie sie zapuściłem, 9 dni bez posta z prawdziwego zdarzenia, już pewnie tutaj mało kto zagląda - wcale się nie dziwię z resztą. No cóż złożyło się na to parę czynników które spowodowały że nie miałem czego pokazać - najpierw juwenalia sobie trwały w najlepsze, potem sie zaczęła uczelnia, a teraz? Jest przecież weekend, a ja nie robię zdjęć.. No właśnie, kto jeszcze nie wie, to niech się dowie że ciamajda ze mnie - żeby potwierdzić te słowa - to w czwartek przewróciwszy ( ^^ ) się na schodach rozbiłem sobie trochę lewe kolano. Efektem jest, że nie za bardzo mogę się przemieszczać. Teraz siedzę i smaruję się ciągle jakimiś śmierdzącymi maściami i stękając-kuśtykając kręcę się po mieszkaniu ;) To tyle tytułem wstępu.
Nie mniej jednak, pomijając mój lekko kulejący stan, znalazłem się wczoraj na parę chwil na rynku. Jak wszyscy wiemy (wszyscy bardzo nieliczni), ma miejsce Miesiąc Fotografii w Krakowie - Maj 2008. Oczywiście gwoździem programu są warsztaty, wykłady i wernisaże fotografii, mające miejsce niemal codziennie, ale obok tego są wystawy rozstawione po całym Krakowie. (ja widziałem na rynku i na placu inwalidów ;)) Tematem przewodnim jest młodość. No i właśnie - wracając do tego że byłem wczoraj na rynku - w długim rzędzie ustawiono fotografie Fernando Moleresa (np. takie). Jak to jest zrobione? Wielkie dobrze wydrukowane fotografie dzieci pracujących w podłych warunkach, wykonujących podłe zajęcia których dorośli się często nie imają - a pod nimi opisy zrealizowane malutkimi literkami po polsku i angielsku.
Efekt łatwy do przewidzenia - ludzie się naprawdę interesują, naprawdę sporo ludzi przychodzi oglądać te fotografie - ale czy aby na pewno fotografie? Chwilę poobserwowałem - nie trzeba było dużo żeby zauważyć jak wygląda oglądanie tych zdjęć: -> 2 sekundowy rzut oka na zdjęcie z daleka -> 3 kroki do przodu -> schylenie się do opisu i minuta czytania -> następne zdjęcie. Owszem fajnie, że ludzie interesują się historią tych dzieciaków, ale chyba nie do końca o to chodziło, bo zdjęcia są tutaj trochę lekceważone jako medium przekazywania informacji i opowiadania historii - w dalszym ciągu to tylko ilustracja do tekstu, a szkoda bo są świetne.
Ktoś nie przemyślał tej wystawy, można było łatwo przewidzieć że zwykłych ludzi bardziej zainteresuje tragedia i historia dzieci od samych zdjęć. A że przeczytać jest łatwiej niż samemu wydedukować? Że ludzie są przyzwyczajeni że wszystko mają podane na tacy? Ja bym zrezygnował z opisów - niech tłuszcza wpatrując się w zdjęcie sama spróbuje odgadnąć co za historia za nim stoi - a to wcale nie jest takie trudne bo jak napisałem wcześniej - to naprawdę dobrze zrobione ujęcia.
niedziela, 11 maja 2008
Wstawka muzyczna.
Please turn up the volume..
Kiedy rodzisz się nawet góry toną we krwi
Będąc dzieckiem pragnień nadzieją zabarwiasz złe sny
Bredząc trzy po trzy powiedziałeś, że Ty
Jesteś Władcą Snów - uwierzyli bez słów
Krok po kroku ich opętałeś...
Kat oszalał brodząc we krwi
Tak twój lud bezmyślnie pogrążał swój kraj
Wierząc ślepo w Ciebie szedł dalej próbując
Odnaleźć swój Raj
Bredząc trzy po trzy przypomniałeś, że Ty
Jesteś Władcą Snów - wierzyli bez słów
Poszli w ogień za tobą - zginęli przed!
Powiększając armię cieni
Umieram - gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram - gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram - bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram - gdy widzę jak Ty...
Chciałeś dać swego Boga innym, choć tego nie chcieli
Żyli w zgodzie, spokoju - swojego Boga już mieli...
Bredząc trzy po trzy oznajmiłeś, że Ty
Dasz im Władcę Snów
Nie pojęli twych słów
Więc zginęły miliony - ich słowa brzmiały dziwnie
Ten sam Bóg nosił inne imię!
Umieram - gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram - gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram - bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram - gdy widzę jak wciąż...
...fanatyzm jest przekleństwem narodów
Kult jednostki, religijny, polityczny, nacjonalizm
Będą zawsze tym samym - czarną stroną człowieczeństwa
Nic nie tłumaczy morderstwa!
Umieram - gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram - gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram - bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram - gdy widzę jak Ty...
Kiedy umierasz - spokój gasi ich łzy
Lecz z odejściem twoim wkrótce nadchodzą złe sny
Koniec prawie zawsze jest początkiem...
Bredząc trzy po trzy wtedy zjawiasz się ty
Jesteś Władcą Snów - zawsze idą bez słów!
I znów zginą miliony gdy wraz z dziećmi swymi
Zmienisz inny kraj w krainę cieni
Umieram - gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram - gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram - bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram - wciąż widząc to...
Hunter - Kiedy Umieram.
I zawsze potem mówię sobie - to już się nie powtórzy, będzie inaczej, wyciągnę wnioski i będzie dobrze, podołam - a jednak upadam znów. Tak w kółko do znudzenia. Któregoś razu, może zdarzyć się tak, że następnego razu już nie będzie.
piątek, 9 maja 2008
Juwe.. Juwenalia! ;)
A ich nieodłącznym elementem jest pochód studentek i studentów wszystkich uczelni, przekazanie kluczy do miasta i takie tam pierdoły. Pochód ruszył spod miasteczka studenckiego chwilę po 10. i doszedł do rynku - paraliżując tym samym ruch na Alejach :D Byłem tam oczywiście, przebrany jak się patrzy :D I zrobiłem parę zdjęć, oczywiście. Nie będę ich tu wklejał bo za dużo tego, w zamian dam linka do flickra -> LINK. Są fotki trochę lepsze, trochę gorsze, ale co tam ;) Indżoj.
czwartek, 8 maja 2008
Rudawa, spotkanie I.
Z wczorajszego popołudnia. Za błoniami płynie taka mała rzeczka - Rudawa. Na obu brzegach są usypane wały, a na nich ścieżki. Dużo rowerzystów, spacerowiczów. Dużo wysokich traw i sporo robaczków. Na robczki to ja sobie nie zapoluję bo nie mam czym.. ale może się coś za jakiś czas wymyśli ;)
Dla porównania - zrobiłem 98 zdjęć za jednym wyjściem - pokazuję 4.
Z zenita na 30 pare pokażę ok 10 ;) Już mam nadzieję nie długo, jak tylko mi się będzie chciało ruszyć tyłek ;)
Wiem, troszkę nie wyszło to panoramowanie, pewnie gdybym skrócił czas do 1/60 to było by dobrze. [ 100mm 1/45s f/19 ]
[ 133mm 1/2000s f/4 -1/2EV ]
Priorytet przesłony, światło zmierzone punktowo na niebie pomiędzy drzewami.
[ 240mm 1/350s f/5.6 -1/2EV ]
KMFDM - Hau Ruck
HAU RUCK!
wtorek, 6 maja 2008
Zenit. Powrót.
Jest! Wreszcie je mam! Po godzinie dodatkowego oczekiwania w punkcie foto, odebrałem odbitki z Zenita! Dość powiedzieć że na 30 pare zrobionych zdjęć podoba mi się chyba 16.. Na cyfrze ten stosunek to może 3 na 100..
To ziarno, rozpiętość tonalna.. Między czernią o a bielą jest morze, ocean szarości, kształtów i faktur których normalnie ludzkie oko nie widzi! Coś wspaniałego jak dla mnie :)
Zaprawdę powiadam wam, w tym jest magia! Jedyna wada to że w sumie wywołanie filmu kosztowało mnie.. za dużo. Za dużo pieniędzy i za dużo nerwów, chociaż nie powiem - nie żałuję!
Wrzucę pare fotek, tylko muszę wywalczyć dostęp do skanera na dole, podobno jest niezły ;)
AHOJ! :D
niedziela, 4 maja 2008
I wtedy przyszedł maaaj..
Wszyscy czekaliśmy na długi weekend. Każdy odliczał, dni, może nawet godziny. I co? Dziś jest niedziela wieczór, dzień się chyli ku końcowi - tak jak i majówka. Jutro znowu pójdziemy do szkoły, na uczelnię czy to do pracy. Czas płynie.
Nie będę się rozpisywał jak mi minęło te parę dni bo szkoda na to słów. Nie żeby było całkiem do kitu, był wypad w góry i byłoby całkiem fajnie gdyby nie atmosfera.. ale cóż ;) Aura nie była pobłażliwa dla młodych adeptów fotografii, o nie. Aczkolwiek w biegu, udało mi się zrobić jedno zdjęcie, które mi się podoba:
O! Psikus, nie ma zdjęcia ;) Jest jest ale trzeba jeszcze raz klinąć o tu: DIGART :) Jest tam też parę innych moich zdjęć, i cała masa naprawdę dobrych prac innych ludzi - co prawda trudno je znaleźć (te dobre), ale są tam - gwarantuję!
Teraz małe pytanko: czy ramka dodana do zdjęcia,(kliknąć zdjęcie to będzie na białym tle)
poprawia jego odbiór? Czy nazwisko pod zdjęciem sprawia że podświadomie uważamy je za bardziej profesjonalne? Czy wygląda ono lepiej?
Wydaje mi się że tak może być w niektórych przypadkach. Akurat tej fotki nic nie uratuje, (nawet najwymyślniejsza ramka :)) ale o podobnym zjawisku czytałem na jakimś blogu fotograficznym, (chyba TU ale ręki nie dam sobie uciąć..) jak gość zrobił eksperyment. Eksperyment na małej, niereprezentatywnej i nie losowo wybranej grupie polaków, ale wyniki dają do myślenia. Piewszego dnia ubrał się zupełnie normalnie, poszedł do parku z zamkniętą torbą fotograficzną i pytał się przechodniów czy może zrobić im portrecik - 2 na pięć osób się zgodziły.. Drugiego dnia z aparatem w ręce światłomierzem w ręce powtórzył on ci próby - zgodziły się 4 z 4 zagadniętych osób. Jaki z tego wniosek? Muszę kupić światłomierz żeby być prawdziwym fotografem. No dobra, nie do końca taki. Ludzie przychylniej patrzą na coś, kogoś jeśli nosi on znamiona profesjonalizmu.
Jaki to ma związek z moimi (i nie tylko) ramkami? => KLIK Galeria sztuki! Prawdziwa wystawa! Tak to tam właśnie wygląda..
Nie wszystkim się to podoba, a mnie? Prawdę mówiąc mam mieszane uczucia, ale zdjęcia w ramce chyba lepiej wyglądają ;)
Z drugiej strony nie wiem.. Na wystawę te ramki są spoko, ale tak, żeby w internecie pokazywać ludziom zdjęcia jak w BWA? Gwałcić ich skomercjalizowane umysły takim okropieństwem? Marnować tyle czarnych pikseli? Chyba rzeczywiście nie..
Miałem jeszcze o czymś jeszcze napisać, eee no tak. Jeśli droga czytelniczko/drogi czytelniku nie zajrzał ty na tego digarta i nie czytał co napisałem o tym zdjęciu z kolejką, to napisałem o nim że zrobiłem je w biegu. Tak, to moja bolączka odkąd zacząłem robić zdjęcia. Nie potrafię przystanąć na dłużej, pomyśleć, pokadrować w spokoju, zastanowić się lepiej nad przesłoną.. zawsze w jakimś durnym biegu!
D*pa! Koniec!
Od dzisiaj robię zdjęcia powoli.
Za Majem, podaję dalej ;) Warto! Super jest..
Czesław Śpiewa - Maszynka Do Świergania


