poniedziałek, 11 lutego 2008

Dziś nie będzie żadnego zdjęcia, bo nic ciekawego nie spłodziłem. Będzie za to kawałek naprawdę, naprawdę dobry kawałek oldschoolowej muzyki - przed państwem Van Halen i Little Dreamer!

Mogę śmiało powiedzieć że to jeden z moich ulubionych utworów w ogóle, wspaniały tekst, riff, dużo emocji no i kawał historii. Nigdy nie przestawaj marzyć, bez względu na nic ani na nikogo..

Jutro, no w zasadzie to już dzisiaj, jadę nach Slovakei Ski fahren ;) Mam wielką nadzieję że pogoda dopisze i będę miał dużo okazji żeby wypróbować mojego nowego, prawie dziewiczego polara ^^ Chciałbym przywieźć z tamtąd chociaż jedno, naprawdę dobre zdjęcie, a przy okazji się jak najwięcej nauczyć. Migawki oszczędzać nie będę ;)

Wracam w sobotę, a w niedzielę z powrotem do Krakowa, zacząć prawdziwą walkę o przetrwanie..

Brak komentarzy: