No! Wreszcie wolne! Siedzę sobie w przytulnym domku i myślę co by tu zmajstrować. Koledze "że_co?" spodobała się poprzednia część mojego małego Know-how (ktoś to całe w ogóle przeczytał?!) i zapragnął on tenże kolega więcej. Ogólnie rzecz biorąc to trochę się zawiodłem - maaalutko feedbacku, ale cóż to. Nie poddam się tak łatwo ;)
Poprzednim razem było dużo o tym jak działa mechanizm robienia zdjęcia, i od czego zależy jak to zdjęcie będzie naświetlone. Dziś z kolei zrobię co w mojej mocy, żeby wprowadzić Was, moich ukochanych czytelników (niach niach niach, jaaaaasne xD), trochę głębiej w fotografię. Będzie dane Wam w dzisiejszym wpisie przeczytać o głębi ostrości - jej znaczeniu i metodach jej kontrolowania. Jeśli jeszcze nikogo nie zraził ten wstęp to zapraszam do kliknięcia na "Czytaj dalej..".
Głębia? Ostrości?! Jak coś ostrego może mieć głębię? A no okazuje się że może. Dziwne co? Na początku i mnie się tak wydawało, ale to nie takie straszne. Żeby zrozumieć problem trzeba sobie uświadomić co tak naprawdę robimy ustawiając ostrość na dany obiekt. Otóż czynność ta polega w istocie na przesuwaniu - nazwijmy to - płaszczyzny ostrości prostopadłej (pomijam przypadek aparatów wielkoformatowych, bo tam można tą płaszczyzną niemalże dowolnie manipulować) do osi optycznej obiektywu - w przód i w tył.
Myk polega na tym, że tak naprawdę to co nazywamy 'ostrym' znajduje się nie tylko w samej płaszczyźnie ostrości, ale także w pewnej odległości przed i za nią. Dokładniej jest to taka śmieszna zależność, że za punktem ostrości mamy dwa razy większą głębię niż przed nim, dokumentuje to zrobiony przeze mnie, poniższy rysunek ;)
Co decyduje o rozpiętości głębi ostrości? Ano szereg czynników:
1. Rozmiar matrycy aparatu/rozmiar filmu. Im większy element światłoczuły - tym głębia ostrości mniejsza. Wynika z tego niestety to, że w cyfrowych kompaktach małą głębię ostrości niezwykle ciężko jest uzyskać - spowodowane jest to małymi rozmiarami matryc w nich używanych (wyjątkiem jest świeżutki, jeszcze ciepły DP1 od Sigmy z matrycą niczym w lustrzance)
2. Ogniskowa obiektywu. Im większa ogniskowa (zoom) tym głębia mniejsza. Przy szerokich kątach (małe ogniskowe rzędu 18-28mm) głębia ostrości sięga praktycznie zawsze do nieskończoności.
3. Odległość od fotografowanego obiektu (na jaką odległość ustawiamy ostrość). Im ten obiekt jest dalej, tym głębia jest większa
4. Wartość przesłony. Duża przesłona -> duża głębia i na odwrót. (dlatego zazwyczaj robimy zdjęcia na priorytecie przesłony - Av [Aperture value], by mieć jak największą kontrolę nad głębią ostrości)
Jakie to wszystko niesie ze sobą skutki? Często niestety dosyć uciążliwe. Dla przykładu powiem, że robiąc zdjęcia makro, powiedzmy biedronki - z racji na minimalną odległość i największą możliwą ogniskową (daje największe powiększenie, fachowo - skalę odwzorowania), głębia ostrości ma najczęściej coś około 2-3mm grubości! Oznacza to że często nie uda nam się w niej zmieścić całego owada. Co najgorsze nawet duża przesłona nie wiele tutaj pomaga, a nawet jeśli to i tak zazwyczaj jest za ciemno żeby używać przesłon pokroju f/22. Z drugiej strony robiąc portrety, zależy nam na jak najmniejszej głębi ostrości, ale o tym za momencik.
Dochodzimy tym samym do sedna sprawy. Głębia ostrości jest tylko narzędziem pozwalającym poprawnie skomponować zdjęcie. Ludzkie oko widzi zupełnie inaczej niż aparat. Człowiek może skupić wzrok w danej chwili tylko na jednym małym punkcie i tylko on jest dla nas widoczny jako ostry. Aparat fotograficzny widzi zupełnie na odwrót. Patrząc na zdjęcie gdzie wszystko jest jednakowo ostre, nasz wzrok błądzi od lewej do prawej, z góry na dół szukając bezskutecznie punktu zaczepienia. W tym miejscu do akcji wchodzi nasza głębia ostrości. W portrecie odpowiednio płytka, odseparuje rozmazane tło od idealnie wyraźnej twarzy, na której skupi się uwaga odbiorcy. W pejzażu - pokrywająca cały kadr - pozwoli dostrzec wszystkie szczegóły i poprowadzi wzrok po wytyczonej (dzięki innym zasadom kompozycji) przez fotografa ścieżce.
Przykład dużej głębi ostrości:
Uzyskana dzięki małej ogniskowej - 18mm
Mała głębia ostrości:
Dzięki małej przesłonie, większej ogniskowej i małej odległości od aparatu.
środa, 19 marca 2008
Know-how#2
Etykiety:
Know-how
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Oł men..... chyba byłem dla kogoś inspiracją po raz kolejny :P:P
no ej, ja z tego korzystam.. drukuje nawet właśnie..
Prześlij komentarz